Proste zasady skutecznego łowienia dorszy:

Kuter staje w dryfie i pierwszym krokiem staje się właściwy wybór burty z której będziemy łowić. Zasada jest jasna – tak się ustawiamy, aby po wyrzuceniu przynęty i opuszczeniu jej na dno (bądź inną znaczną głębokość) odcinek żyłki pomiędzy wędziskiem a przynętą był stale napięty. Innymi słowy, dryfujący kuter powinien ciągnąć także naszą przynętę.

Kolejny krok to odnalezienie ławicy dorszy, czyli odkrycie właściwej głębokości łowienia. Często pomaga w tym szyper, który sprawdza położenie ławicy na echosondzie i podaje głębokość. Niemniej zawsze wędkarz musi tę głębokość również sam „namierzyć”. Jak najlepiej? W przypadku typowych łowisk do 30m głębokości zaczynamy od samego dna i to jest z reguły miejsce gdzie gromadzą się dorsze. Opuszczamy przynętę na dno i kilka razy zdecydowanym ruchem wędziska podszarpujemy ją półmetką do góry. Jeśli nie ma uderzenia, podciągamy przynętę wyżej i znów kilka razy powtarzamy szarpnięcia. W ten sposób penetrujemy przynętą wszystkie warstwy wody, aż natrafimy na żerujące ryby.

Jak holować zahaczonego dorsza? Trzeba zachować spokój. Branie dorsza przypomina zawsze zaczep – w pierwszym momencie ryba stara się ze wszystkich sił zatrzymać w miejscu. Dopiero po kilku chwilach wykonując spokojne „pompowanie” czujemy, że „zaczep” zaczyna się ruszać i przesuwać ku powierzchni morza. Doprowadzamy rybę do burty kutra (nie wolno dopuścić by dorsz dostał się pod kuter), a następnie w bezpieczny sposób (podbierak) lądujemy rybę na pokładzie. Dorsze wyciągane z dużych głębokości, na skutek zbyt szybkiej zmiany ciśnienia, na powierzchni wody są praktycznie już zupełnie nieruchome.

Powodzenia!!!

wedkarstwomorskie-darlowo.pl © 2008-2009 | Pozycjonowanie stron